RSS
 

Szafa pełna niespodzianek

23 paź

Dzieci to najbardziej wymagający „klienci”, nie tylko u logopedy. :-) Gdy dorosły uczy się czegoś, to najczęściej akceptuje, że jest nudno, że jest żmudno, że zadania mało urozmaicone… U dzieci to nie przejdzie. Tak więc my – terapeuci, nauczyciele, stajemy na głowie, by zaskakiwać, proponować urozmaicone ćwiczenia i przemycać w nich możliwie dużo naszych celów. A że przy okazji świetnie się bawimy, to już inna sprawa. ;-)

Dziś moja kolejna propozycja na dyktando graficzne. Lubię takie dyktanda, bo ćwiczą koordynację wzrokowo – ruchową, koncentrację, pamięć słuchową plus oczywiście to, co przemycimy dodatkowo. Prezentowana na zdjęciach poniżej szafa, została stworzona i wypróbowana jeszcze przed wakacjami – brak czasu sprawił, że przedstawiam ją tutaj dopiero teraz.

WP_20150609_18_38_03_Pro WP_20150609_18_39_11_Pro WP_20150609_18_40_14_Pro

Szafa została sklejona z pudełek po zapałkach, w pionie i w poziomie doczepiłam znaki. Takie same znajdują się na kartach do losowania. Zadaniem dziecka jest odnaleźć odpowiednią szufladę i wykonać zadanie, które się w niej znajduje. Mogą to być głoski, sylaby lub wyrazy do powtarzania, polecenia do przeczytania i wykonania, obrazki do nazwania, etc.

Inną wersją ćwiczenia będzie podyktowanie dziecku szyfru (np. kwadrat – niebieski) – wówczas ćwiczymy pamięć słuchową. Pozostała część zadania jak w wersji poprzedniej.

Ja dodatkowo w jednej z szuflad chowam jakiś mały drobiazg – upominek. dzieci wówczas bardzo ekscytują się poszukiwaniami i chętniej wykonują ćwiczenia.:-)

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii gry uniwersalne

 

O krótkim wędzidełku

27 maj

Skrócenie wędzidełka języka i jego konsekwencje dla artykulacji, to obecnie temat dobrze zbadany, udokumentowany i  opisany. Wydawałoby się, że nie powinien budzić kontrowersji, a argumenty przedstawiane przez badaczy powinny przekonać wcześniejszych przeciwników frenotomii. Nic bardziej mylnego. Zarówno wśród lekarzy, jak i (niestety) wielu logopedów wciąż funkcjonują stare, niepoparte żadnymi badaniami opinie, które ja zaliczam do mitów.

Mity na temat skróconego wędzidełka:

  1. Skrócenie wędzidełka można ocenić poprzez wysunięcie języka na brodę. Jeśli na jego czubku tworzy się „serduszko”, to znaczy, że wędzidełko jest skrócone. O takim prostym sposobie diagnozowania ankyloglosji pisze m. In. Stecko i Skorek, gdy tymczasem badania Ostapiuk nie potwierdzają korelacji pomiędzy brakiem wcięcia w czubku języka, a prawidłową długością wędzidełka. U dzieci ze skróconym wędzidełkiem równie często obserwuje się: „serduszko” u nasady języka, rotację języka w jedną stronę podczas wysuwania go na brodę, asymetrię w napięciu języka, brak jakichkolwiek objawów. Podsumowując: „serduszko” jest wskaźnikiem krótkiego wędzidełka języka, ale brak „serduszka” nie wyklucza krótkiego wędzidełka. Oznacza to, że próba wysuwania języka na brodę w celu oceny wędzidełka jest niewystarczająca, tymczasem wielu logopedów i zdecydowana większość lekarzy ogranicza się do wykonania tylko jej.
  2. Skrócone wędzidełko języka można wydłużyć. Wędzidełko języka to luźny fałd błony śluzowej. Zbudowane jest z tkanek miękkich i elastycznych zarazem. Może ono  – naciągając się – wydłużać lub, przeciwnie, rozluźniając – skracać. W obrębie jednak swojej anatomicznej długości. Powtórzę za D. Plutą – Wojciechowską „wędzidełko języka to nie gumka od majtek” – nie ma badań potwierdzających skuteczność wydłużania wędzidełka poprzez ćwiczenia i masaże. Powiem więcej: badania Ostapiuk wskazują na nieskuteczność nie chirurgicznej terapii logopedycznej w przypadku ankyloglosji.
  3. W świetle poprzedniego, przywołanego przeze mnie mitu, nie muszę chyba tłumaczyć kolejnego: przecięcie wędzidełka ma sens jedynie po okresie rocznej pracy terapeutycznej. Moim zdaniem taki właśnie styl myślenia może tłumaczyć rozliczne wypowiedzi byłych pacjentów logopedycznych piszących: 7 lat chodziłem/am do logopedy i nic to nie dało.
  4. Po przecięciu wędzidełka mogą się tworzyć zrosty. Nie ma na to żadnych udokumentowanych dowodów naukowych. Przez lata swojej pracy Ostapiuk miała okazję obserwować tysiące pacjentów po frenotomii, u żadnego nie zanotowała pogorszenia ruchomości języka na skutek tego zabiegu.
  5. Po przecięciu wędzidełka język może dziecku wypadać z buzi. Taką opinię usłyszała jedna z mam dziecka będącego pod moja opieką logopedyczną od swojej koleżanki – lekarza pediatry. Owszem, zastanowiłabym się nad wykonaniem zabiegu u dziecka ze znacznym obniżeniem napięcia mięśniowego, np. u dziecka z Zespołem Downa. Możliwe, że przy zwiększeniu ruchomości języka takie dziecko miałoby dodatkową trudność z utrzymaniem i tak wiotkiego języka w buzi. Ale „wypadanie języka” z prawidłowym napięciem? Rany boskie…
  6. Moja mama/ ciocia/ znajoma/koleżanka ma skrócone wędzidełko, a mówi bardzo dobrze. W ocenie audytywnej („na ucho”) realizacja głosek może wydawać się prawidłowa. Dopiero obserwacja ruchów artykulacyjnych pokazuje nieprawidłowości i strategie kompensacyjne. Miałam możliwość obejrzenia na nagraniu wideo pacjenta, którego brzmienie głoski r „na słuch” wydawało się do przyjęcia, a pacjent realizował tą głoskę wywołując wibrację na czubku języka skierowanym ku dolnym trzonowcom.

Skrócone wędzidełko i asymetria

Fakty na temat skróconego wędzidełka:

  1. Ponad 70 % populacji ma skrócone wędzidełko. U 5 % diagnozuje się stopień znaczny, u ponad 20 % – średni, resztę można ocenić jako stopień nieznaczny. Nieprawidłowości artykulacyjne lub/i różne sposoby kompensacyjne występują również u tej ostatniej grupy.
  2. Skrócone wędzidełko ma wpływ na jakość czynności prymarnych (ssania, gryzienia, żucia, połykania), a poprzez nie także na jakość mówienia (czynności sekundarne). Artykulacja 12 głosek w języku polskim wymaga wysokiego uniesienia języka z ułożeniem jego czubka na górnym wałku dziąsłowym. W wielu przypadkach taka pozycja jest niemożliwa do osiągnięcia, przez co głoska wymawiana jest pozanormatywnie lub opuszczana, zastępowana innymi.
  3. Skrócone wędzidełko ma wpływ na pracę krtani i więzadeł głosowych. Wyobraźmy sobie język jako poduszkę, a śluzówkę jako poszewkę. Gdy próbujemy włożyć poduszkę do zbyt ciasnej poszewki nie ma możliwości jej rozłożenia. Poduszka zbija się i kurczy, a poszewka napina. To samo dzieje się z językiem. Jego mięśnie nie mają miejsca, by się wydłużyć i rozciągnąć, stąd nawet jeśli dziecko uzyskuje wysokie ułożenie języka, tzw. pozycję kobry, to kosztem napiętego języka. Trudno wówczas o prawidłową realizację głoski r lub szeregu szumiącego. Jeśli uzmysłowimy sobie, że w ciele człowieka żaden układ nie działa w oderwaniu do innego, łatwo zrozumiemy, że nieprawidłowa praca mięśni języka nie może pozostać bez wpływu na pracę innych mięśni twarzy i krtani. U osób z ankyloglosją obserwuje się większą podatność na dolegliwości krtani, gorszą pracę więzadeł głosowych, w tym ubezdźwięcznianie głosek, jąkanie, krztuszenie się (oczywiście w pewnych okolicznościach).
  4. Skrócone wędzidełko prowadzi do wypracowania strategii kompensacyjnych, które nie zawsze są korzystne. Należą do nich między innymi: nieprawidłowy ruch żuchwą (jej rotacja w jedną stronę), co może prowadzić do problemów ze stawami żuchwowo – skroniowymi, ograniczenie otwarcia ust, asymetria w ruchu warg, języka, pozanormatywna realizacja głosek.
  5. Skrócone wędzidełko może powodować wady zgryzu. Sprzyja rozwojowi choroby przyzębia, zanikom kostnym i odkładaniu się kamienia nazębnego. Na skutek ograniczonej ruchomości język nie osiąga prawidłowej pozycji spoczynkowej. Zalegając na dnie jamy ustnej język może powodować wypychanie żuchwy. Brak jego pionizacji utrwala infantylny sposób połykania w trakcie którego język napiera na zęby. Szczeka pozbawiona naturalnego aparatu ortodontycznego jakim jest język zwęża się, co powoduje nachodzenie zębów na siebie. Trudności z dotarciem języka do każdego miejsca w jamie ustnej utrudnia lub wręcz uniemożliwia usunięcie zalegającego pokarmu, to z kolei sprzyja pojawianiu się próchnicy. Dodatkowym problemem osób z ankyloglosją jest odkładanie się śliny. Język zalegający na dnie jamy ustnej utrudnia jej odpływ, co może prowadzić do ślinienia się.
  6. Nie zawsze jednorazowy zabieg frenotomii przynosi satysfakcjonujące rezultaty. Bywa, że w celu uzyskania pełnej ruchomości języka konieczne jest kolejne przecięcie wędzidełka. Rekordzista, o którym wspominała B. Ostapiuk miał wykonanych 6 zabiegów.

 

Literatura:

  1. B. Ostapiuk, Asymetria w tworzeniu głosek u osób z ankyoglosją w: Logopedia: Zagadnienia kultury żywego słowa T. 39/40 (2010/2011)
  2. B. Ostapiuk, Dyslalia ankyloglosyjna. O krótkim wędzidełku języka, wadliwej wymowie i skuteczności terapii
  3. B. Ostapiuk, Dyslalia. O badaniu jakości wymowy w logopedii
  4. B. Ostapiuk, Ankyloglosja jako przyczyna artykulacyjnych trudności, w: Biomedyczne uwarunkowania rozwoju oraz zaburzeń mowy i języka
  5. I. Malicka, O współpracy logopedy i chirurga w przypadku ankyloglosji, w: Biologiczne uwarunkowania rozwoju i zaburzeń mowy
  6. Materiały ze szkolenia: Dyslalia ankyloglosyjna – o krótkim wędzidełku języka, wadliwej wymowie i skutecznej terapii – dr B. Ostapiuk
  7. Wywiad z prof. D. Plutą – Wojciechowską w: Forum logopedy 2015 (nr 5)
  8. Materiały z wykładu prowadzonego przez prof. D. Plutę – Wojciechowską
 
1 komentarz

Napisane w kategorii ankyloglosja

 

Praca dziecka w domu

03 maj

Ponieważ często słyszę: „Z panią to on/ona chce pracować, w domu już nie bardzo…” wymyśliłam sposób na zmotywowanie moich podopiecznych do ćwiczeń w domu. Przede wszystkim dzieci zawsze wychodzą z mojego gabinetu z samodzielnie wykonaną pomocą oraz zestawem zabaw, w które przy użyciu takiej pracy mogą się bawić. Po drugie postanowiłam nauczyć dzieci systematyczności i obowiązkowości oraz odpowiedzialności. W tym celu stworzyłam dzienniczki pracy, w którym rodzic wpisuje datę ćwiczenia, a dziecko własnoręcznym podpisem potwierdza, że zadanie wykonało.

WP_20150429_16_30_12_Pro WP_20150429_16_30_30_ProPonieważ system ten funkcjonuje u mnie od niedawna w takiej formie, jestem ciekawa czy wpłynie na poprawę częstotliwości ćwiczeń w domu.:-) W zanadrzu mam jeszcze pieczątki oceniające, które dzieci będą samodzielnie przybijały oceniając swój tydzień.

Gdyby ktoś potrzebował wzoru dzienniczka, proszę o pozostawienie komentarza, chętnie wyślę.

P.S. Zdanie na stronie tytułowej dzienniczka zapożyczone z
http://brzeczychrzaszcz.blogspot.com/2014/06/propozycja-podpisu-zeszytu.html
. Wierszyk w środku jest mojego autorstwa.

 

Wiosna, ach to ty…

01 maj

Za oknami wiosna, więc i w educatowym gabinecie zapachniało kwiatami.

Dziś chciałabym zaprezentować zabawę, którą można wykorzystać do ćwiczeń w czytaniu, utrwalania głosek w sylabach, wyrazach, wyrażeniach lub zdaniach. Do tego połączona jest z ruchem, rozwija analizę i syntezę wzrokową oraz sprawność manualną. Słowem, jak najczęściej u mnie – zabawa uniwersalna.

Co będzie potrzebne:

- duży arkusz papieru,

- kolorowe kwiaty wycięte z papieru kolorowego,

- klej,

- miękkie kredki,

- „chrupki” zafarbowane barwnikami spożywczymi, np. takie: 1

Zabawa zaczyna się od ulepienia jakiegoś zwierzęcia. U mnie to jest wąż (jeśli ćwiczymy ssssss) lub motylek.

3

Następnie rozrzucam po całym gabinecie wycięte kwiaty z zapisanymi na nich sylabami. Opowiadam dzieciom historyjkę: Na łące zakwitły już kwiaty. Musimy zebrać ich trochę do naszego ogródka.  Ale nie możemy zrywać kwiatów byle jak, bo one kwitną w różnym czasie. Dlatego ja będę mówiła jakie kwiaty kiedy można zrywać.

4Młodszym dzieciom i dzieciom, które dopiero zaczynają opanowywać naukę czytania sylab pokazuję wzór sylaby do odnalezienia. Zadaniem małych ogrodników jest odnaleźć kwiaty ze wskazaną sylabą i głośno ją powtórzyć (u mnie zawsze z gestem wizualizacyjnym). Gdy już wszystkie kwiaty zostaną zebrane „sadzimy” je w naszym ogródku (i znowu głośno je nazywamy).

5 6Później dzieci dorysowują słońce, chmury, trawę.

Swoje dzieła oczywiście zabierają ze sobą, by móc je wykorzystać do ćwiczeń w domu.

Do czego można wykorzystać tak wykonane prace:

- wąż może spacerować po ogródku, po dotarciu do jakiegoś kwiatka może zasyczeć i wypowiedzieć nazwę na nim zapisaną,

- można rzucać, np. kamyczkiem, w określoną sylabę,

- można stopą przenosić różne przedmioty na określone sylaby i oczywiście głośno je powtarzać.

Macie jeszcze jakieś pomysły? Chętnie o nich przeczytam.:-)

Miłej zabawy!!!

 

Ruch w logopedii

28 sty

W swojej pracy z dziećmi staram się przestrzegać kilku zasad:

1. Praca ma być przyjemnością, bo uczymy się łatwiej tego, co kojarzy się z czymś miłym.

2. Zadania stawiane dziecku mają być na tyle trudne, by ich wykonanie wiązało się z satysfakcją i na tyle proste, by uniknąć frustracji i niepowodzeń.

3. Ważna jest wielokrotność powtórzeń, ale należy unikać nudy i rutyny. Z tego punktu wypływa kolejny:

4. Konieczna jest różnorodność wykonywanych zadań.

5. Dzieci uczą się przez ruch, dlatego zajęcia przy stoliku należy przeplatać z tymi, które wymagają zaangażowania motoryki dużej.

Dziś chciałam przedstawić prosty sposób na ćwiczenie w którym ruch odgrywa ważną rolę – rzucanie do tarczy.

DSC_0014 DSC_0015

Potrzebne nam będą: tarcza oraz kolorowe papierki. Zasada gry jest prosta: dziecko rzuca rzutkami do tarczy. W zależności od tego w jaki kolor wcelowało wybiera papierek w takim samym kolorze, rozwija go, odczytuje samodzielnie bądź powtarza po terapeucie zapiany wyraz/sylabę/logotom, na nowo zgniata papierek (dodatkowo ćwiczy paluszki – pomysł Smykoterapii) i odkłada do puli. U mnie kolor czarny oznacza dodatkowy rzut.

Gra wypróbowana na moich podopiecznych. Zawsze jest przy niej dużo śmiechu, biegania za rzutkami, wyciągania ich spod stołu i okrzyków radości gdy udało się trafić do celu. :-)

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii gry uniwersalne

 

Domino logopedyczne – głoska l

22 sty

Ponieważ nie ma zbyt wielu pomocy do terapii lambdacyzmu, a to co jest dostępne na rynku występuje najczęściej w korelacji z głoską r i służy do różnicowania obu głosek, postanowiłam stworzyć coś własnego. Potrzeba bywa najlepszym motywatorem. :-)

I tak oto przedstawiam domino logopedyczne.

domino domino

Strony od 1 – 5 należy wydrukować, zawierają one materiał obrazkowo – wyrazowy. Strona 6 to koperta – dzięki niej elementy pomocy nie pogubią się. Stronę 7 należy nadrukować na odwrocie stron 1 – 5.

Jeśli obrazki domina potniemy możemy:

1. zagrać w memo,

2. układać z nich logiczne ciągi,

3. ćwiczyć pamięć wzrokową na zasadzie „co zabrałam”, „powtórz kolejność”, „co zmieniło swoje miejsce”.

Domino wygląda równie ładnie w wydruku czarno – białym.

Ponieważ rozmiar dokumentu przekracza dopuszczalny rozmiar plików wysyłanych na tę witrynę grę wyślę każdemu, kto o to poprosi w komentarzu pod postem.

 

Jedzie pociąg…

13 sty

Przedstawiam pomysł na zabawę doskonalącą głoski s oraz sz – pociągi i węgielki.

DSC_0008

Karty należy wydrukować (te, na których są węgielki kilkakrotnie), wyciąć i zalaminować.

Przebieg gry:

wersja I:

Dziecko układa lokomotywę i wagoniki. Następnie losuje węgielek, nazywa znajdującą się na nim sylabę i kładzie na odpowiadającym mu wagoniku.

wersja II:

Kilkakrotnie drukujemy wagoniki w wersji czarno – białej. Układamy najpierw lokomotywę, potem wagoniki tworząc w ten sposób długą ścieżkę. Tym sposobem uzyskujemy grę planszową.

wersja III:

Kolorową wersję wagoników drukujemy dwukrotnie i gramy w memo.

Ciekawa jestem jakie są Wasze pomysły na wykorzystanie wagoników i węgielków. :-)

wagoniki cz-b s i sz(1)

wagoniki kol s i sz

Życzę przyjemnej zabawy!

 
1 komentarz

Napisane w kategorii gry uniwersalne, seplenienie

 

ICD-11 – co nowego w klasyfikacji

29 gru

Opracowywaniem kryteriów diagnostycznych chorób zajmują się dwie organizacje: Amerykańskie Stowarzyszenie Psychiatryczne, których wyniki pracy zawiera DSM oraz Światowa Organizacja Zdrowia (WHO). Opracowana przez tą drugą Międzynarodowa Statystyczna Klasyfikacja Chorób
i Problemów Zdrowotnych (ICD) jest oficjalnie obowiązującą w krajach Europy, a więc i w Polsce.

Obecnie aktualne są DSM-5 (od maja 2013 r.) oraz ICD-10 (do 2015 r.).  Nie są jeszcze znane nowe kryteria diagnostyczne dotyczące zaburzeń ze spektrum autyzmu, jakie zostaną zawarte w ogłoszonej już niedługo ICD-11.  Ponieważ jednak amerykańska i europejska klasyfikacja są ze sobą spójne, na podstawie zmian jakie zaszły w DSM-5, można domyślać się co czekać nas będzie w polskiej diagnostyce psychiatrycznej.

Poniższa tabelka przedstawia porównanie obu obowiązujących obecnie klasyfikacji:

ICD-10

DSM-5

całościowe zaburzenia rozwoju (PDD lub CZR) spektrum zaburzeń autystycznych (ASD)
jednostki chorobowe: autyzm dziecięcy, Zespół Aspergera, Zespół Retta, Dziecięce zaburzenie dezintegracyjne stopnie nasilenia zaburzeń od L1 do L3 oraz współwystępujące zaburzenia i choroby (np. niepełnosprawność intelektualna, choroby genetyczne)
zaburzenia (opóźnienia) rozwoju mowy jako objaw autyzmu dziecięcego brak tego kryterium, występowanie opóźnień rozwoju mowy jest natomiast czynnikiem wpływającym na stopień nasilenia zaburzeń
triada objawów:- zaburzenia interakcji społecznych- zaburzenia komunikacji- stereotypy dwie grupy objawów:- zaburzenia relacji społecznych- stereotypowe zachowania/zainteresowania
wystąpienie zaburzeń przed 3 rokiem życia początek objawów we wczesnym dzieciństwie
oddzielna grupa zaburzeń zaburzenia neurorozwojowe

 

W DSM-5 zrezygnowano z terminu „całościowe zaburzenia rozwoju” zastępując je pojęciem „spektrum zaburzeń autystycznych”. Zrezygnowano z używania jednostek chorobowych na rzecz trójstopniowej klasyfikacji nasilenia objawów oraz stopnia ich wpływu na codzienne funkcjonowanie
i wymagane w tym zakresie wsparcie. Wykluczono również kryterium opóźnienia rozwoju mowy,
a dotychczas obowiązujące kryterium wieku, w jakim pojawiają się pierwsze objawy choroby zastąpiono określeniem „początek we wczesnym dzieciństwie”.  Zalecono natomiast uwzględnienie
w diagnozie zdolności poznawczych (czy nie występuje upośledzenie umysłowe), zdolności językowych (czy występują zaburzenia rozwoju mowy) oraz chorób współistniejących. Dwie grupy objawów z dotychczasowej triady diagnostycznej (czyli zaburzenia interakcji społecznych i zaburzenia komunikacji) połączono w jedną domenę diagnostyczną – relacje społeczne.

Ponad to dodano nową grupę zaburzeń – zaburzenia neurorozwojowe, do których zaliczają się: niepełnosprawność intelektualna (zaburzenia rozwoju intelektualnego), zaburzenia komunikacji/rozwoju mowy, ADHD, specyficzne zaburzenia umiejętności szkolnych (dysleksja, dyskalkulia, dysgrafia), zaburzenia motoryczne.

Objawy zaburzeń ze spektrum autyzmu według DSM-5:

  1. 1.    Trwały deficyt w komunikacji społecznej i relacjach społecznych w wielu sytuacjach społecznych, manifestujący się następującymi objawami (obecnie lub w przeszłości):

- deficyty w relacjach emocjonalnych lub społecznych (od nieprawidłowego podejścia do konkretnej sytuacji oraz niemożności wzajemnej komunikacji, prowadzenia rozmowy do ograniczenia relacji
z powodu niemożności inicjacji prawidłowej relacji i uczestnictwa w relacjach społecznych poprzez dzielnie zainteresowań, rozumienie emocji innych),

- deficyty w komunikacji niewerbalnej używanej w relacjach społecznych (od nieprawidłowej integracji komunikacji werbalnej i niewerbalnej poprzez nieprawidłowy kontakt wzrokowy, deficyty w rozumieniu i używaniu gestów aż do całkowitego braku ekspresji twarzy i braku umiejętności komunikacji niewerbalnej),

- deficyty w nawiązywaniu, podtrzymywaniu i rozumieniu relacji i związków (od problemów w dostosowywaniu zachowania do różnych sytuacji społecznych poprzez trudności w zabawie symbolicznej, tworzeniu przyjaźni do całkowitego braku zainteresowania rówieśnikami).

  1. 2.  Ograniczony, powtarzający się wzorzec zachowań, zainteresowań lub aktywności, manifestujący się w co najmniej 2 z powyższych:

- stereotypowe lub powtarzające się: ruchy, używanie różnych przedmiotów, mowa (proste stereotypie ruchowe, układanie przedmiotów wzdłuż linii, podrzucanie przedmiotów, zdania idiosynkratyczne, echolalia),

- potrzeba stałości, niezmienności otoczenia, zachowania rutynowe, rytualne wzorce zachowań werbalnych i niewerbalnych (np. znaczący niepokój, gdy dochodzi do niewielkich zmian, rutynowe spożywanie posiłków),

- znacząco ograniczone, utrwalone zainteresowania, które wyraźnie odbiegają od normy w związku
z ich intensywnością lub tematyką,

- nadwrażliwość lub niedostateczna wrażliwość na różne bodźce.

Stopnie nasilenia ASD:

L1 – wymaga wsparcia – problemy dotyczą głównie relacji społecznych,

L2 – wymaga znaczącego wsparcia – problemy z komunikacji z ludźmi,

L3 – wymaga bardzo znaczącego wsparcia – niezdolny do komunikacji werbalnej i pozawerbalnej.

Dziś trudno ocenić jaki wpływ na diagnostykę zaburzeń autystycznych u polskich dzieci będzie miało wprowadzenie nowych kryteriów.  Z doświadczeń Amerykanów (badania przeprowadzono na grupie 4453 dzieci) wiadomo, że 91% badanych mających wcześniej diagnozę z obszaru CZR również według kryterium DSM-5 kwalifikuje się do stwierdzenia u nich spektrum zaburzeń autystycznych.  Pozostałych 9 % zostało zakwalifikowanych do zaburzeń neurorozwojowych, np. zaburzeń komunikacji. Pozostaje mieć nadzieję, że wraz ze zmianami w ICD-11 nastąpią zmiany
w nomenklaturze prawa oświatowego.

powyższy tekst znajduje się również na stronie Poradnika Autystycznego.

opracowano na podstawie prezentacji psychiatry Moniki Szewczuk-Bogusławskiej przedstawionej na konferencji „Jeśli nie Zespół Aspergera, to co?”

 

Akcja „Motywacja”

17 gru

Obojętnie czy jesteś Rodzicem, Nauczycielem czy Terapeutą, jeśli choć raz pracowałeś/aś z dzieckiem na pewno doświadczyłeś/aś trudności pod nazwą BRAK MOTYWACJI. Przyczyn niechęci do pracy jest wiele. Opierając się na własnych, zawodowych i prywatnych doświadczeniach mogę stwierdzić, że do najczęstszych z nich można zaliczyć:

  1. „przetrenowanie” – może się to zdarzyć, gdy dziecko doświadczające wielu różnorodnych trudności w nauce uczestniczy w wielu terapiach, które zajmują mu cały czas wolny od szkoły czy przedszkola;
  2. brak wiary we własne możliwości – niepowodzenia szkolne, trudności napotykanie przez dziecko w procesie edukacji, negatywne komentarze dorosłych (również te nieświadome), wreszcie obserwacja innych dzieci, którym wszystko się udaje i porównywanie się z nimi może obniżyć w dziecku poczucie własnej wartości i sprawiać, że nie będzie ono wierzyło w to, że jest w stanie osiągnąć sukces;
  3. zbyt trudne lub zbyt łatwe zadania– nabywanie nowych umiejętności wiąże się z opanowaniem innych, łatwiejszych. Dziecko powinno czuć, że rozwiązanie jakiegoś zadania wiązało się z wysiłkiem, musi mieć jednak szansę na sprostanie naszym wymaganiom;
  4. nastawienie na zabawę własną, niechęć do podporządkowywania się poleceniom – pojawia się u tzw. „rozpieszczonych dzieci”, którym rodzice nie stawiają wymagań, chętnie i bez oczekiwań wobec dziecka spełniają wszystkie jego prośby i życzenia. Pojawia się również w przypadku niedojrzałości emocjonalnej dziecka;
  5. trudności w koncentracji uwagi – takich dzieci przychodzi do mnie najwięcej. To żywe srebra, wesołe, rozbiegane, skupiające uwagę na zadaniu jedynie na chwilę.

 

Motywację możemy podzielić na wewnętrzną i zewnętrzną. Dążymy oczywiście do tego, by u podopiecznego wytworzyła się właśnie ta pierwsza. Wiąże się ona z odczuwaniem przyjemności i zadowolenia z wykonania jakiegoś zadania. Nagrodą w takim przypadku jest satysfakcja z rozwijania własnych zainteresowań, doskonalenia się i rozwoju. Ten rodzaj motywacji kształtuje się czasami  bardzo długo (bywa i tak, że brakuje jej nawet dorosłemu). Na pomoc idzie nam wówczas cały wachlarz środków wspierających motywację zewnętrzną. :-P

Czasami w takiej motywacji może pomóc zabawa w zbieranie punktów, naklejek, jakichś przedmiotów. Na zajęciach stosowałam kiedyś kolorowe kulki wrzucane do szklanki, ale sama zabawa kulkami mocno rozpraszała moich podopiecznych i porzuciłam ten pomysł.  ;-) Dlatego wpadłam na pomysł opracowania prostej gry motywacyjnej.

Poniżej do pobrania znajdują się Karty Motywacyjne wykonane na podstawie mojego pomysłu, które udostępniam tu wszystkim chętnym za darmo i za symboliczne „dziękuję” ;-) na zasadach licencji royalty free.

chłopiec1 dziewczynka1

Ich cel jest dwojaki. Po pierwsze dziecko za każde wykonane zadanie otrzymuje jeden punkt. Dowiaduje się więc które zachowanie jest właściwe. Widzi efekt swojej pracy, pamiętając, że za ustaloną ilość zebranych punktów (w tym wypadku jest to napis BRAWO) czeka go nagroda (pieczątka, naklejka, pochwała, ulubiona gra lub zabawa, itp.). Punkty oczywiście można również stracić, warto wówczas przygotować sobie dodatkowe zadanie po wykonaniu którego dziecko ma szansę „odrobić” stracony punkt. Po drugie, zdobywając kolejne punkty dziecko widzi ile zadań już wykonało, a ile jeszcze przed nim, koniec jest więc bardziej realny (zwłaszcza w przypadku małych dzieci) niż komunikat „kończymy za 30 minut”.

Karty motywacyjne zostały przygotowane są w dwóch wersjach. Pierwsza z nich posiada puste baloniki na które należy nakładać drugie – kolorowe, zawierające kolejne litery. Tę kartę najlepiej zalaminować i do doczepiania użyć masy mocującej. Druga zawiera ślady liter. Tutaj dziecko może poprawić litery po śladzie, a baloniki pokolorować według własnego uznania.

karta motywacyjna BRAWO Educata – literki

karta motywacyjna BRAWO Educata

Na koniec przedstawiam DEKALOG MOTYWACJI WEDŁUG EDUCATY:

  1. Staraj się poznać dziecko z którym pracujesz – jego możliwości i zainteresowania, lęki, niepewności.
  2. Nawiąż z dzieckiem ciepłą, opartą na zaufaniu relację.
  3. Nigdy nie okazuj przed dzieckiem zniecierpliwienia, nie komentuj w sposób negatywny jego pracy. Nie etykietkuj dziecka.
  4. Chcąc pochwalić dziecko odwołuj się do konkretów. Zamiast mówić: „bardzo ładny obrazek” powiedz: „widzę, że się postarałeś/aś, użyłaś wielu kolorów, nie wyszedłeś/aś za linię”.
  5. Stopień trudności zadań dostosuj do możliwości dziecka, tak, by miało ono szansę na doświadczenie sukcesu.
  6. Zadania dobieraj tak, by były one zgodne z zainteresowaniami dziecka.
  7. Podczas zajęć nie ograniczaj się do jednego rodzaju aktywności, przeplataj zajęcia przy stoliku z zajęciami ruchowymi, plastyczne z muzycznymi.
  8. Bądź konsekwentny. Oczekuj, by zadanie było doprowadzone do końca. Zawsze spełniaj dane dziecku obietnice i realizuj wcześniejsze ustalenia.
  9. Wykorzystuj zjawisko precedensu. Jeśli dziecku już kiedyś udało się wykonać zadanie, które uznaje za trudne i odmawia jego wykonania – przypomnij mu o tym.
  10. Okazuj entuzjazm podczas zajęć z dzieckiem – jest zaraźliwy jak ziewanie.:-)

 

dekalog – motywacja

Ciekawa jestem jakie są Wasze sposoby na motywowanie dzieci do aktywnego udziału w zajęciach.  Może macie inne pomysły na karty motywacyjne? Jeśli tak, przedstawcie je w komentarzach. W miarę możliwości czasowych i umiejętności graficznych postaramy się je zrealizować. :-P

 

Ćwiczenie na za…. mówienie

30 lis

Lubicie gry planszowe? Ja uwielbiam. Uważam, że ich wartość jest nie do przecenienia. Gry planszowe kształcą odporność emocjonalną, zdrową rywalizację, umiejętność wygrywania i przegrywania, podporządkowywania się poleceniom, pomagają rozwijać koncentrację, zbierają rodzinę przy wspólnym zadaniu (ku uciesze dzieci). No i oczywiście uczą…

Do tej pory moje gry planszowe wykonywane były techniką mocno amatorską, tym bardziej z wielką radością i dumą pragnę przedstawić grę wykonaną razem z serwisem MiMowa.pl w ramach „Ćwiczenia na za… mówienie” (17-stka to zawsze był mój szczęśliwy numer)  :-)

DSC_0015

Gra ma charakter uniwersalny, to znaczy, że puste pola na planszy można zapełnić w sposób zależny od celu, jaki chcemy osiągnąć.

Po zalaminowaniu gry można pisać na polach mazakiem suchościeralnym. Mogą to być np. sylaby, wyrazy, zdania z ćwiczonymi głoskami…

DSC_0016 DSC_0017 …lub przy pomocy masy mocującej przyklejać obrazki:

DSC_0018 Oprócz tego na planszy znajdują się gotowe już obrazki pod którymi kryją się ćwiczenia artykulacyjne. Mamy też karty z obrazkami, które należy ułożyć jedną na drugiej – służą do dzielenia wyrazów na sylaby lub głoski (do ćwiczeń można wykorzystać również „sałatkowe” obrazki z części 6).

Ponieważ bardzo lubię jak po zajęciach dziecko wraca do domu z gotowymi ćwiczeniami pod koniec spotkania opracowuję wraz z dzieciaczkiem czarno-białą wersję gry:

DSC_0019DSC_0020

Instrukcja:

Na pustych polach wpisujemy to, co w terapii logopedycznej utrwalamy (np. głoskę w izolacji, sylaby, logotomy, wyrazy, wyrażenia, zdania).

Opowiadamy dziecku: Mała Mi wybiera się na urodziny do przyjaciółki, która mieszka w drugim końcu miasteczka. Po drodze dziewczynkę czeka wiele przygód, czasami będzie potrzebowała Twojej pomocy.

Dziecko rzuca kostką. Losuje kartę z obrazkami, dzieli wyraz na głoski (sylaby). Jeśli występują trudności z dokonaniem analizy wyrazu warto wprowadzić kontrolę wzrokową (klocki, kasztany, guziki) – wypowiadając sylabę czy głoskę dziecko jednocześnie wskazuje na kolejny liczman. Następnie dziecko porusza się po polach i każde z nich nazywa. Jeśli pionek stanie na polu z rysunkiem musi wykonać zadanie usprawniające aparat artykulacyjny, dopiero wtedy ma możliwość kolejnego ruchu. Wylosowane obrazki wracają na spód puli.

Materiały w dobrej rozdzielczości do ściągnięcia z:
http://blog.mimowa.pl/

Życzę udanej zabawy! :-)