RSS
 

Notki z tagiem ‘zabawy logopedyczne’

Szafa pełna niespodzianek

23 paź

Dzieci to najbardziej wymagający „klienci”, nie tylko u logopedy. :-) Gdy dorosły uczy się czegoś, to najczęściej akceptuje, że jest nudno, że jest żmudno, że zadania mało urozmaicone… U dzieci to nie przejdzie. Tak więc my – terapeuci, nauczyciele, stajemy na głowie, by zaskakiwać, proponować urozmaicone ćwiczenia i przemycać w nich możliwie dużo naszych celów. A że przy okazji świetnie się bawimy, to już inna sprawa. ;-)

Dziś moja kolejna propozycja na dyktando graficzne. Lubię takie dyktanda, bo ćwiczą koordynację wzrokowo – ruchową, koncentrację, pamięć słuchową plus oczywiście to, co przemycimy dodatkowo. Prezentowana na zdjęciach poniżej szafa, została stworzona i wypróbowana jeszcze przed wakacjami – brak czasu sprawił, że przedstawiam ją tutaj dopiero teraz.

WP_20150609_18_38_03_Pro WP_20150609_18_39_11_Pro WP_20150609_18_40_14_Pro

Szafa została sklejona z pudełek po zapałkach, w pionie i w poziomie doczepiłam znaki. Takie same znajdują się na kartach do losowania. Zadaniem dziecka jest odnaleźć odpowiednią szufladę i wykonać zadanie, które się w niej znajduje. Mogą to być głoski, sylaby lub wyrazy do powtarzania, polecenia do przeczytania i wykonania, obrazki do nazwania, etc.

Inną wersją ćwiczenia będzie podyktowanie dziecku szyfru (np. kwadrat – niebieski) – wówczas ćwiczymy pamięć słuchową. Pozostała część zadania jak w wersji poprzedniej.

Ja dodatkowo w jednej z szuflad chowam jakiś mały drobiazg – upominek. dzieci wówczas bardzo ekscytują się poszukiwaniami i chętniej wykonują ćwiczenia.:-)

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii gry uniwersalne

 

Ruch w logopedii

28 sty

W swojej pracy z dziećmi staram się przestrzegać kilku zasad:

1. Praca ma być przyjemnością, bo uczymy się łatwiej tego, co kojarzy się z czymś miłym.

2. Zadania stawiane dziecku mają być na tyle trudne, by ich wykonanie wiązało się z satysfakcją i na tyle proste, by uniknąć frustracji i niepowodzeń.

3. Ważna jest wielokrotność powtórzeń, ale należy unikać nudy i rutyny. Z tego punktu wypływa kolejny:

4. Konieczna jest różnorodność wykonywanych zadań.

5. Dzieci uczą się przez ruch, dlatego zajęcia przy stoliku należy przeplatać z tymi, które wymagają zaangażowania motoryki dużej.

Dziś chciałam przedstawić prosty sposób na ćwiczenie w którym ruch odgrywa ważną rolę – rzucanie do tarczy.

DSC_0014 DSC_0015

Potrzebne nam będą: tarcza oraz kolorowe papierki. Zasada gry jest prosta: dziecko rzuca rzutkami do tarczy. W zależności od tego w jaki kolor wcelowało wybiera papierek w takim samym kolorze, rozwija go, odczytuje samodzielnie bądź powtarza po terapeucie zapiany wyraz/sylabę/logotom, na nowo zgniata papierek (dodatkowo ćwiczy paluszki – pomysł Smykoterapii) i odkłada do puli. U mnie kolor czarny oznacza dodatkowy rzut.

Gra wypróbowana na moich podopiecznych. Zawsze jest przy niej dużo śmiechu, biegania za rzutkami, wyciągania ich spod stołu i okrzyków radości gdy udało się trafić do celu. :-)

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii gry uniwersalne